Czytania na ślub kościelny – jak wybrać tekst i osobę czytającą?

Czytania na ślub kościelny nie są dodatkiem między wejściem pary młodej a złożeniem przysięgi. Liturgia słowa jest pełnoprawną częścią Mszy, a teksty biblijne mają pokazać małżeństwo nie tylko jako relację dwojga ludzi, lecz także jako przymierze przeżywane wobec Boga. Dlatego dobór fragmentów powinien odbywać się inaczej niż wybór cytatu na zaproszenie: najpierw sprawdza się teksty przewidziane w liturgii, później ich sens, a dopiero na końcu to, czy brzmią efektownie.

Para ma przy tym realny wpływ na wybór czytań, ale nie jest to wybór całkowicie dowolny. Nie można przynieść do kościoła ulubionego fragmentu powieści, tekstu piosenki ani przypadkowego cytatu religijnego i zastąpić nim czytania z Pisma Świętego. Czytania mszalne są proklamacją słowa Bożego i nie wolno zastępować ich tekstami niebiblijnymi.

Ile czytań jest na ślubie i kto naprawdę je wybiera?

Najpierw trzeba uporządkować nazewnictwo, bo właśnie tutaj pary najczęściej rozmawiają z księdzem o dwóch różnych rzeczach, używając tego samego słowa „czytanie”.

W uroczystym układzie Liturgii słowa można mieć:

  • pierwsze czytanie,
  • drugie czytanie,
  • Ewangelię.

To oznacza trzy czytania biblijne łącznie. Ewangelia nie jest jednak powierzana wybranemu przez parę gościowi. Jej proklamowanie należy do diakona albo kapłana. Osoba świecka może przeczytać tekst lub teksty poprzedzające Ewangelię. Ogólne przepisy liturgiczne wskazują, że tam, gdzie przewidziano trzy czytania, pożądane jest zachowanie wszystkich trzech.

W praktyce spotyka się również celebracje z dwoma czytaniami biblijnymi łącznie, czyli jednym czytaniem przed Ewangelią i Ewangelią. Dlatego nie warto projektować książeczki ślubnej na podstawie wzoru znalezionego w internecie przed rozmową z parafią. Najpierw trzeba ustalić z celebransem, jaki układ będzie zastosowany podczas konkretnej ceremonii.

To szczególnie ważne, gdy ślub przypada w niedzielę, uroczystość albo w dzień o własnych tekstach liturgicznych. Data ślubu może ograniczyć możliwość swobodnego wyboru zestawu czytań. Msza za nowożeńców należy do Mszy obrzędowych, a dla takich celebracji lekcjonarz przewiduje własny wybór tekstów, jednak pierwszeństwo niektórych obchodów roku liturgicznego może zmienić zasady ich zastosowania.

Dlatego praktyczna kolejność powinna wyglądać tak:

  1. para ustala datę ślubu;
  2. pyta księdza, czy tego dnia można korzystać z czytań przewidzianych na celebrację małżeństwa;
  3. otrzymuje dopuszczalny zestaw tekstów lub wskazanie odpowiedniej części lekcjonarza;
  4. dopiero wtedy wybiera konkretne fragmenty;
  5. na końcu wskazuje osobę, która je przeczyta.

Nie odwrotnie.

W typowym zestawie ślubnym pierwsze czytanie może pochodzić między innymi z Księgi Rodzaju lub Księgi Tobiasza, natomiast wśród tekstów nowotestamentalnych znajdują się fragmenty Listów św. Pawła i innych ksiąg Nowego Testamentu. Popularne są na przykład Rdz 2,18-24, opisujące stworzenie kobiety i jedność małżonków, Tb 8,4b-8, czyli modlitwa Tobiasza i Sary, czy 1 Kor 12,31–13,8a, znany hymn o miłości.

Ten ostatni tekst wybierany jest bardzo często, ale ma pewną pułapkę. „Miłość cierpliwa jest…” brzmi znajomo nawet dla osób rzadko uczestniczących w liturgii, przez co łatwo potraktować go jako romantyczny wiersz. Tymczasem cały fragment mówi o wymagającym sposobie życia: cierpliwości, rezygnacji z egoizmu, braku pamiętliwości i wytrwałości. Jeżeli para wybiera ten tekst wyłącznie dlatego, że „ładnie brzmi”, wykorzystuje może 20 procent jego znaczenia.

Dobrym kryterium jest inne pytanie: który tekst opisuje małżeństwo, jakie rzeczywiście chcemy budować?

Jednej parze bliższy będzie fragment o stworzeniu i jedności kobiety oraz mężczyzny. Innej — modlitwa Tobiasza i Sary, bo zależy jej na mocnym religijnym charakterze ceremonii. Jeszcze inna świadomie wybierze hymn o miłości, ponieważ jego wymagania chce potraktować jako program wspólnego życia.

Nie trzeba natomiast na siłę szukać tekstu, który opowiada historię pary punkt po punkcie. Lekcjonarz nie jest personalizowanym scenariuszem wesela.

Lektor na ślubie: świadek może czytać, ale funkcja wymaga przygotowania

Świadek może zostać lektorem podczas ślubu, jeśli jest odpowiednią osobą do wykonania tej funkcji i zostanie to wcześniej uzgodnione z parafią lub celebransem. Nie ma zasady, zgodnie z którą świadek ma wyłącznie podpisać dokumenty i nie może podejść do ambony.

Przepisy liturgiczne przewidują, że gdy nie ma ustanowionego lektora, czytania mogą być powierzone innym osobom świeckim. Warunek jest ważniejszy niż sama funkcja czy rodzinne pokrewieństwo: taka osoba powinna nadawać się do publicznego proklamowania tekstu i być przygotowana.

To eliminuje popularny sposób wyboru: „dajmy czytanie bratu, bo musi mieć jakieś zadanie”.

Jeżeli brat:

  • mówi bardzo cicho,
  • paraliżuje go występowanie przed ludźmi,
  • czyta w ogromnym pośpiechu,
  • nie chce wcześniej przećwiczyć tekstu,

lepiej znaleźć mu inną rolę.

Przy ambonie nie liczy się liczba funkcji rozdanych rodzinie, tylko to, czy kilkadziesiąt lub kilkaset osób zrozumie każde zdanie czytania. Samo czytanie ma być wykonane głośno, wyraźnie i ze zrozumieniem; właśnie taki sposób proklamowania podkreślają wskazania dotyczące Liturgii słowa.

Najbezpieczniejszy kandydat na lektora to osoba, która potrafi mówić spokojnie i naturalnie. Nie musi mieć profesjonalnego głosu ani ukończonego kursu lektorskiego. Powinna natomiast wcześniej dostać dokładnie ten tekst, który znajdzie się w lekcjonarzu, a nie podobną wersję ściągniętą przypadkiem z internetu.

To drobiazg, który regularnie powoduje problemy. Różne przekłady Biblii mają inne słownictwo, interpunkcję i rytm zdań. Lektor ćwiczy jedną wersję przez tydzień, podchodzi do ambony i widzi inną. Zaczyna poprawiać tekst z pamięci, przestawia wyrazy albo traci tempo.

Najlepiej przekazać mu tekst 7-14 dni przed ślubem. To nie jest przepis liturgiczny, tylko rozsądny termin organizacyjny: wystarcza na kilka prób, ale nie jest tak odległy, żeby przygotowanie rozpłynęło się w innych obowiązkach.

Próba powinna obejmować trzy rzeczy.

Po pierwsze: nazwiska i nazwy własne.
Jeżeli występują trudniejsze imiona biblijne lub słowa, lektor powinien sprawdzić wymowę wcześniej, a nie zgadywać podczas ceremonii.

Po drugie: tempo.
Najczęstszy problem nie polega na zbyt wolnym czytaniu, lecz na zbyt szybkim. Mikrofon i pogłos kościoła pogarszają zrozumiałość. Tempo, które w salonie wydaje się odrobinę przesadne, w dużej świątyni zwykle okazuje się właściwe.

Po trzecie: zakończenie.
Lektor powinien znać sposób rozpoczęcia i zakończenia czytania stosowany w liturgii, zamiast dodawać od siebie komentarze typu „oto fragment wybrany specjalnie dla młodej pary”.

Czytać należy z ambony, czyli miejsca przeznaczonego do głoszenia słowa Bożego. Nie z pierwszej ławki i nie z dekoracyjnego pulpitu ustawionego obok pary tylko dlatego, że wygląda lepiej na zdjęciach. Przepisy Mszału wskazują ambonę jako miejsce proklamowania czytań podczas Mszy z udziałem ludu.

Jeżeli są dwa czytania przed Ewangelią, można powierzyć je jednej osobie albo dwóm różnym osobom. Druga wersja ma sens przede wszystkim wtedy, gdy oboje lektorzy czytają dobrze. Rozdzielanie tekstów między dwie osoby wyłącznie po to, aby „zaangażować obie rodziny”, jest słabym kryterium.

Scenariusz 1: jeden przygotowany lektor

Para wybiera kuzynkę, która regularnie czyta w swojej parafii. Dostaje wcześniej oba teksty, zna układ kościoła i wie, kiedy podejść do ambony. Jeśli podczas celebracji przewidziano dwa czytania przed Ewangelią, może wykonać oba.

Plus: najmniejsze ryzyko pomyłki i płynna Liturgia słowa.
Minus: mniej osób otrzymuje symboliczną funkcję.

Liturgicznie ten minus nie ma większego znaczenia.

Scenariusz 2: świadek czyta po raz pierwszy

Pan młody chce zaangażować świadka, który nigdy wcześniej nie czytał podczas Mszy. To również może zadziałać, ale potrzebna jest próba. Świadek dostaje tekst wcześniej, czyta go kilka razy na głos i przed ślubem sprawdza, gdzie znajduje się ambona oraz kiedy powinien do niej podejść.

Jeżeli podczas próby nadal gubi linijki, mówi prawie niesłyszalnie albo stres uniemożliwia mu czytanie, należy zmienić lektora. Nie jest to afront. Konsekwencją pozostawienia nieprzygotowanej osoby będzie kilka minut nerwowego, niezrozumiałego czytania w jednej z ważniejszych części ceremonii.

Jak dobrać teksty i nie popełnić typowych błędów?

Najlepszy zestaw nie musi zawierać trzech najbardziej znanych fragmentów. Powinien być spójny i dobrany do tego, co para rozumie przez chrześcijańskie małżeństwo.

Dobrym sposobem jest przeczytanie wszystkich zaproponowanych tekstów w domu, bez podejmowania decyzji po pierwszych dwóch zdaniach. Następnie każde z narzeczonych wybiera dwa lub trzy fragmenty, które uważa za najważniejsze. Dopiero potem porównują wybory.

Jeżeli jeden tekst pojawi się na obu listach, decyzja często rozwiązuje się sama.

Można też zastosować trzy kryteria:

  • treść — co tekst rzeczywiście mówi o miłości, wierności, jedności, Bogu lub odpowiedzialności;
  • zrozumiałość — czy znaczenie fragmentu będzie czytelne dla zgromadzenia;
  • osobiste znaczenie — czy para potrafi powiedzieć jednym zdaniem, dlaczego właśnie ten fragment wybrała.

Jeśli odpowiedź brzmi jedynie „bo wszyscy go znają”, warto sprawdzić drugi wariant.

Pierwszy poważny błąd to wybieranie tekstu wyłącznie po pojedynczym cytacie. Fragment Pisma powinno się przeczytać w całości w formie przewidzianej do liturgii. Jedno znane zdanie może mieć znacznie szerszy kontekst.

Drugi błąd to wydrukowanie własnego tekstu i położenie go na ambonie bez uzgodnienia. Czytania liturgiczne bierze się z zatwierdzonych ksiąg liturgicznych. Zwykła kartka może służyć lektorowi podczas domowej próby, ale o sposobie proklamowania podczas samej celebracji decydują zasady obowiązujące w danym kościele.

Trzeci błąd: próba skracania fragmentu na własną rękę.

Jeżeli lekcjonarz przewiduje oficjalnie formę krótszą i dłuższą, można dokonać odpowiedniego wyboru. Nie wolno natomiast wykreślać kilku zdań dlatego, że są trudne, „mało romantyczne” albo wydłużają ceremonię. Wskazania liturgiczne wprost zabraniają samowolnego skracania czytań biblijnych, poza wariantami przewidzianymi przez księgi liturgiczne.

Czwarty błąd to wybór lektora na kilka minut przed Mszą. Wtedy nawet osoba swobodnie występująca publicznie nie zna tekstu, nie wie, kiedy podejść i często pyta księdza lub ministranta o instrukcje wtedy, gdy ceremonia już się rozpoczyna.

Piąty: traktowanie świadka jako automatycznego lektora. Świadek może świetnie nadawać się do tej funkcji. Może też kompletnie się do niej nie nadawać. Świadkowanie przy zawarciu małżeństwa i proklamowanie słowa Bożego to dwie różne role.

Szósty problem pojawia się wtedy, gdy para ustala komplet tekstów przed konsultacją z księdzem, a później odkrywa, że kalendarz liturgiczny danego dnia ogranicza wybór. Konsekwencją są poprawki książeczek, wiadomości do lektorów i nerwowe zmiany tuż przed ślubem.

Dlatego priorytety są proste.

Najpierw data i zasady liturgiczne danego dnia.
Potem wybór czytań.
Dopiero później lektor, próba i materiały drukowane.

Na koniec wystarczy przejść krótką checklistę:

  • ustaliliśmy z księdzem, ile czytań będzie podczas naszej ceremonii;
  • wiemy, które teksty wolno wybrać w dniu ślubu;
  • przeczytaliśmy całe proponowane fragmenty, a nie tylko znane cytaty;
  • wybraliśmy teksty z zatwierdzonego zestawu liturgicznego;
  • nie skracamy ani nie przerabiamy czytań samodzielnie;
  • ustaliliśmy, kto przeczyta pierwsze i ewentualne drugie czytanie;
  • jeśli czyta świadek, potwierdziliśmy wcześniej jego udział w tej funkcji;
  • lektor otrzymał dokładną wersję tekstu używaną podczas Mszy;
  • lektor przeczytał tekst kilka razy na głos;
  • przed ceremonią wie, gdzie znajduje się ambona i kiedy ma do niej podejść;
  • dopiero po zatwierdzeniu tekstów przygotowujemy książeczki lub inne materiały dla gości.

FAQ: czytania podczas ślubu kościelnego

Czy para młoda może sama wybrać czytania na ślub?
Tak, w ramach tekstów dopuszczonych przez liturgię i z uwzględnieniem kalendarza liturgicznego danego dnia. Ostateczny zestaw najlepiej zatwierdzić z księdzem przed przygotowaniem druków.

Ile czytań może być podczas Mszy ślubnej?
Liturgia może obejmować dwa albo trzy czytania biblijne łącznie z Ewangelią. Przy układzie trzyczęściowym są to pierwsze czytanie, drugie czytanie i Ewangelia.

Czy świadek może przeczytać czytanie?
Tak. Świecka osoba może zostać wyznaczona do proklamowania czytania, jeżeli nadaje się do tej funkcji i jest odpowiednio przygotowana.

Czy świadek może przeczytać Ewangelię?
Nie. Podczas Mszy Ewangelię proklamuje diakon albo kapłan, nie osoba świecka.

Czy oboje świadkowie mogą przeczytać po jednym czytaniu?
Tak, jeżeli podczas ceremonii są dwa czytania poprzedzające Ewangelię i takie rozwiązanie zostanie ustalone z celebransem. Nie ma jednak potrzeby dzielenia funkcji tylko po to, aby każda ze stron rodziny była reprezentowana.

Czy można wybrać „Hymn o miłości”?
Tak. Fragment 1 Kor 12,31–13,8a należy do najbardziej rozpoznawalnych tekstów wybieranych podczas liturgii małżeństwa. Dobrze przeczytać go w całości przed decyzją, ponieważ stawia małżonkom znacznie większe wymagania niż samo romantyczne „miłość nigdy nie ustaje”.

Czy można przeczytać podczas Liturgii słowa własny wiersz albo tekst piosenki?
Nie zamiast czytania biblijnego. Czytań mszalnych nie zastępuje się tekstami niebiblijnymi.

Kiedy najlepiej wybrać czytania?
Po ustaleniu daty ślubu i sprawdzeniu z księdzem zasad obowiązujących tego dnia, ale przed przygotowaniem książeczek i przed ostatecznym przydzieleniem funkcji lektorom. Najpierw trzeba zatwierdzić tekst, później organizować jego wykonanie.

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ciasteczka

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie plików Cookies. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności.